W poszukiwaniu piękna #cz. 1 Torpeda superkawitacyjna

Na początku było słowo… Nie, na początku był banał. Że niby oczy to duszy zwierciadło. Z banałami można polemizować, ale ten się całkiem dobrze broni. Co w duszy komu gra, to i w oku widać, ot taka teza.

Moim numerem jeden w kategorii „Spojrzenie roku” (dlaczego nie robią takich plebiscytów?!) jest skoncentrowana twarz… dyrygenta. Sposób w jaki patrzy, spojrzenie tak mocno skupione, jak laser. Obraz człowieka zatraconego w czynności jakiej się ima jest moim zdaniem bardzo… przekonujący. Ostatni z „hipnotyzerów” pod batutą którego mieliśmy w mojej instytucji sposobność pracować posiadał jeszcze pakiet zacnych osobistych przymiotów, takich jak: opanowanie, klasa, elegancja, dystynkcja i profesjonalizm. Całość stworzyła stabilny obraz, bardzo moim zdaniem piękny.

Kucharz pieczołowicie wykańczający detale swojego dania. Oczy lasery i koncentracja – tu listek, bouquet garni , tam ziarenko, tu kleks z sosu lawendowego.

Oczy mojej przyjaciółki, kiedy tworzy makijaż na mej facjacie. Wiązki lasera smyrają każdy por mojej skóry, rzęsę, strukturę ust… Miesza kolory, nakłada, muska, patrzy… Coś w tym jest elektrycznie przyjemnego.

Piękne są oczy i uśmiechy ojców bawiących się ze swoimi dziećmi. Świadome ojcostwo chyba się odradza (albo bardziej rodzi?). Widok silnego, zadbanego faceta z
dzieckiem… chapeau bas! Drwale z dziećmi. Nic tylko sadzić lasy. Pokrzepiający widok. Bez odbioru. Fajnie. Chyba pojadę do Obi. Cicho już.
…W ogóle mężczyzna 2xZ : Zadbany i Zadowolony z życia – ma tę moc! (O Mamach nawet nie mówię! Ich oczu wyraz na swe pociechy nakładany to osobny temat, rzeka Nil)

Czytający ludzie. Oczy śledzące wiersze, akapity, strony, literka po literce. Jestem stukniętą stalkerką, zdarza mi się robić ludziom-obcym-czytającym zdjęcia ukradkiem! Tak się cieszę, że czytajo i ładnie wyglądajo.

Pierwsze wejrzenie. Tak, to się naprawdę zdarza! Najpiękniejsze historie mają przecież swój początek od wymiany spojrzeń… TEGO rodzaju spojrzeń. Niezapomniane doznanie. Oczy zauroczonych, zakochanych ludzi mają siłę rażenia większą niż torpeda superkawitacyjna*!

Oczy zamyślonych dziewcząt w tramwajach. Wymalowane. Ładne. Nie znam ich myśli, ale życzę im spełnienia tego o czym myślą, jeżeli o czymś marzą.

Oczy dobrego lekarza, który ochoczo wsadza ci w różne miejsca, wszelakie twe otwory ciała dziwne przedmioty, czy wbija igły tu i ówdzie… ty w popłochu i niepokoju się zatrważasz, a jego wzrok opiekuńczość i delikatność ci serwuje… łagodny wzrok, który mówi, że będzie dobrze, nawet jak nie będzie. Dobrych, kojących doktorów, których dobroć na wagę złota się stała, podobnie jak, paradoksalnie, dobroć wśród księży w obecnych czasach. Chyba powołania prawdziwego do różnych profesji przydarza się światu aktualnie ubytek. Szkoda, że już się nie modlę, lecz gdybym to robiła, to o powołania prawdziwe na pewno modły bym zaniosła.

Spotyka się osoby posiadające w swej aurze coś, co sprawia, że na ich widok uśmiechamy się, chcemy wyprostować plecy, wywalić wszelkie swe przejawy prostactwa daleko w kąt. Robimy to w obliczu konfrontacji z elegancją i emanującą odśrodkową siłą, lecz i tak moment przełomowy pojawia się dopiero w konfrontacji ze spojrzeniem tego osobnika. Wówczas ujawnia się prawdziwa potęga persony i jej wpływu na nasze samopoczucie. Albo i blisko wyczuwalny fałsz. To też się niestety w oczkach maluje, choć przecież są na świecie całkiem dobrzy aktorzy. Nie powiem mało dyskretnie, że być może niektórzy z nich objęli dziś, gdzieś tam w kraju amerykańkich dreamów, prezydencki tron, bo nie znam się na tym zupełnie i nie wiem kto dobry jest a kto zły. Wiem, że podczas wyborów prezydenta w małym zachmurzonym kraju pod tytułem Polska, też zawsze trochę huczy i buczy po każdych wyborach. Chyba tak musi być.

Pomimo tego szalonego dnia (nie wiem jak u was, ale ja o godzinie 9:16 miałam już serdecznie dosyć i najchętniej zakończyłabym ten przydługawy dzień), pomimo wyborów, wariactwa na fejsbuku, maili niedoszłej prezydentowej i szarych chmur na niebie…

Twórzmy piękno. Patrzmy na siebie ładnie i łagodnie. 2xŁ – Łatwo zapamiętać.