Sawanna brazylijska pod koniec pory suchej. Arcytrudne warunki dla wszelkiego bytu fauny i flory. Nieznośny upał, bezlitosna susza, pokarmu tyle co nic, a bardziej – brak. Małpy zamieszkujące ten teren nie dojadają, żywią się ostatnimi lichymi listkami drzew. (głos lektora):…

2016 był rokiem złym. Dla mnie był złym. A jutro wielkie święto, zarówno dla tych, którzy nie ukrywają radości z powodu planu jego hucznych obchodów, oraz dla tych, którzy „mają w dupie sylwestra, postanowienia i podsumowania”. Ja oscyluję gdzieś pomiędzy…

Boguś Mec śpiewał: Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt Bo tego nie wiesz nawet sama Ty W tańczących wokół szarych lustrach dni Rozbłyska Twój złoty śmiech Przerwany w pół czuły gest W pamięci składam wciąż Pasjans z samych serc Jemu…

Wsiadam. Jedziemy w milczeniu. Nagle z zamyślenia wyrywa mnie jego donośne: -TO BĘDZIE ŚNIEG CZY NIE BĘDZIE?!?!! – wrzeszczy. Nie doprecyzował kiedy, ani gdzie ów opad go interesuje, by przepowiedzieć. -y… będzie – strzelam. Milczenie. Po paru minutach… -…NIE BĘDZIE!!!!!…

Tramwajarki Tramwajarze Przystanek 1) Starsza Pani. Starzenia się, lub, mówiąc mniej brutalnie, Nabywania Lat obserwuję różne szkoły. Np. opcja a la Iris Apfel, częściej spotykana za zachodnią granicą naszego państwa jest imponująca, kłaniam się nisko i wysyłam zasoby respectu k’każdemu…

Drogi mój. Nie wiem która teraz u ciebie jest godzina. Jesteś w podróży z zachodniego na wschodnie wybrzeże, a między nimi, o ile się nie mylę, stref czasowych mieści się… kilka? Gdzież zapodziałam swój podręcznik do geografii z 6 klasy,…

Na początku było słowo… Nie, na początku był banał. Że niby oczy to duszy zwierciadło. Z banałami można polemizować, ale ten się całkiem dobrze broni. Co w duszy komu gra, to i w oku widać, ot taka teza. Moim numerem…

„Przepis na człowieka” Zanim wyznałam publicznie miłość swemu ulubionemu pisarzowi J.C. na jego facebookowym profilu wpadł mi w oko obrazek z napisem: Life isn’t about finding yourself. Life is about CREATING yourself”. Zdanie to, choć zupełnie proste, spodobało mi się…

Pierwsze razy. Pierwszy krok (nawet śpiewali o tym!), pierwsze sikanie na nocnik, pierwszy dzień w przedszkolu, szkole, pierwsza pała, pierwsza złamana ręka, pierwszy papieros, pierwsze zakochanie, pocałunek, pierwszy wpierdol, pierwsze zarobione pieniądze, urwany film, utracone złudzenie, pierwszy… W dowolnej chronologii….

Odnoszę subtelne wrażenie, że cierpimy na pewną ogólnie społeczną przypadłość. Jest to mianowicie Rozpaczliwa Potrzeba Wypowiadania Swojego Zdania Na Każdy Temat, w zgrabnym skrócie RPWSZNK. Nic w tym złego by nie było, gdyby zjawisko owe miało swój przejaw w momentach…